Bronisława Sibiga

cmentarna brama –
żałobnicy za trumną
wnoszą modlitwę

Bronisława Sibiga

skansen –
skrzydło wiatraka rzuca
nieruchomy cień

Bronisława Sibiga

upał –
nawet w letniej sukience
białej jak śnieg

Bronisława Sibiga

chmura za chmurą
kwiaty na kapeluszu
coraz ciemniejsze

Bronisława Sibiga

zamglony księżyc –
droga do domu
wydłuża się

Bronisława Sibiga

światło poranka –
latarnie gasną
jedna po drugiej

Bronisława Sibiga

odgłos grzmotu –
gałąź bez wróbli
to w górę, to w dół

Bronisława Sibiga

pełnia zimy –
na nagiej gałęzi
co wieczór księżyc

Bronisława Sibiga

Subskrybuj zawartość